Jeszcze kilka lat temu wybór czytnika e-booków był dość prosty. Dzisiaj sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Coraz więcej osób szuka nie tylko sprzętu do czytania książek, ale również większego ekranu do PDF-ów, funkcji notowania, obsługi aplikacji czy długiego czasu pracy bez ładowania. Właśnie dlatego wiele osób zastanawia się dziś: PocketBook czy Onyx Boox?
Obie marki mają mocną pozycję na rynku, ale kierują swoje modele do trochę innych użytkowników. PocketBook skupia się przede wszystkim na prostocie, wygodzie i klasycznym doświadczeniu czytania. Onyx Boox idzie znacznie dalej, oferując Androida, możliwość instalowania aplikacji i bardziej rozbudowane funkcje pracy oraz notowania.

PocketBook vs Onyx Boox – dwa zupełnie różne podejścia do czytników
Największa różnica między PocketBookiem a Onyx Boox pojawia się już przy pierwszym uruchomieniu. Obie marki korzystają z ekranów E Ink i służą do czytania książek, ale zostały stworzone z myślą o trochę innych użytkownikach.
PocketBook skupia się przede wszystkim na prostocie. System działa lekko, interfejs jest przejrzysty, a większość funkcji nastawiono na wygodne czytanie bez rozpraszaczy. To bardziej klasyczne podejście do czytnika e-booków. Wiele modeli działa na Linuxie, co przekłada się na bardzo dobrą baterię i stabilność działania.
Onyx Boox podchodzi do tematu zupełnie inaczej. Tutaj czytnik często staje się małym tabletem E Ink. Android pozwala instalować aplikacje takie jak Kindle, Legimi, Empik Go, Wattpad czy Spotify. Do tego dochodzą bardziej rozbudowane funkcje notowania, obsługa dużych PDF-ów oraz większe możliwości personalizacji. Modele takie jak Onyx Boox Go 10.3 (Gen II) Lumi czy Note Air 5 C są kierowane bardziej do osób pracujących z dokumentami, studentów albo użytkowników szukających cyfrowego notatnika.




